Ostatnio dość często piekłam muffiny...Chyba to dlatego, że znów zaczęłam zajęcia na uniwersytecie i nie mam tak dużo czasu wolnego...A muffiny są idealne dla zabieganych ludzi - szybko się je przygotowuje, szybko się je piecze, a przede wszystkim - są pyszne! :) I poręczne - idealnie pasują do mojego lunchboxa który zabieram ze sobą na uniwersytet i umilają mi przerwę między wykładami :)
Tym razem postawiłam na sprawdzone połączenie - wiśnia i czekolada! A dokładniej mówiąc - kakao ;) Domowy, niskocukrowy dżem wiśniowy odegrał tutaj rolę nadzienia muffinek, a wierzch każdej został także i obdarowany odrobiną tahini, która idealnie wpasowała się tutaj smakowo!
Jeśli nie jesteście jeszcze wystaraczająco zachęceni do ich upieczenia, dodam że są pełnoziarniste, bez rafinowanego cukru oraz oleju/margaryny! A smakują obłędnie... ;)








