Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FASOLA CZERWONA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FASOLA CZERWONA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 grudnia 2017

rozgrzewające warzywne chilli z batatami i jarmużem // vegan veggie chilli with sweet potatoes and kale


E N G L I S H  B E L L O W 

Tak jak obiecałam - jest i "nowy" przepis. Wiem, że święta za pasem i powinnam dodać tutaj jakieś pierniki czy barszcz, aczkolwiek od kiedy jestem w Polsce mam dużo spraw do załatwienia i niestety nie tak wiele czasu na eksperymenty w kuchni...Jednak na Boże Narodzenie planuję przygotować coś, czego jeszcze nie ma na blogu więc jeśli wszystko wyjdzie smacznie podzielę się z Wami przepisem :) Jednak bedzie to już niestety po świętach. Na tę chwilę polecam Wam przejrzeć zbiór świątecznych przepisów, które już są na blogu, a jest trochę :) Może któryś z przepisów przypadnie Wam do gustu - >>KLIK<<
Jeśli zaś o te chilli chodzi - ugotowałam je jakiś czas temu, ale postanowiłam podzielić się z Wami przepisem, bo było naprawdę baaaardzo smaczne! Sycące i rozgrzewające - a czego chcieć więcej gdy na dworze mróz? Polecam przygotować je na obiad lub kolację :) Możecie przechowywać je w lodówce do 3 dni lub nawet ugotować większą porcję i zamrozić - polecam szczególnie zabieganym studentom (takim jak ja... ;)). 

niedziela, 5 listopada 2017

kakaowe trufle z fasoli // cocoa kindey bean truffles


E N G L I S H  B E L L O W

W końcu jakiś przepis! Pewnie tak pomyśleliście widząc ten post ;) Przepraszam, że ostatnio mało przepisów na blogu, ale tak jak wiecie wyjechałam do Wielkiej Brytanii, studiuje i pracuję jednocześnie i ciężko znaleźć mi wystarczająco dużo czasu aby porządnie zająć się blogiem nad czym bardzo ubolewam bo uwielbiam do Was pisać i dzielić się przepisami! (jeśli ktoś jest ciekawy co słychać u mnie na co dzień zapraszam na mojego instagrama >>KLIK<< :)).


piątek, 18 września 2015

rozgrzewająca potrawka pomidorowa z warzywami strączkowymi


Jesień coraz bliżej...Będzie już tylko zimniej... Ja nie zbyt dobrze znoszę te dni. Chodzę zapatulona do tego stopnia, że ostatnio koleżanka powiedziała mi, że poznała mnie jedynie po włosach! :D Wracając do domu staram się iść jak najszybciej, aby tylko uciec od tego zimna... A po powrocie do domu jestem głodna i zmarznięta... Nie mam ochoty na kombinowanie w kwestii obiadu i stanie przy garach. W takie dni moim faworytem jest właśnie to danie.

INSTAGRAM @plantbasedmartyna