piątek, 22 lipca 2016

czarny ryż z pieczonym bobem i pieczarkami


Jedliście kiedyś czarny ryż? Ja do niedawna nawet nie widziałam, że taki istnieje :) 
Zobaczyłam go w sklepie frisco.pl i postanowiłam wypróbować!
Był dla mnie zaskoczeniem, bo myślałam, że po ugotowaniu być może straci kolor i będzie bardziej, hmm...szarawy? Ale przez cały proces gotowania utrzymywał swój wyjątkowy kolor. Jest również bardzo smaczny - mi smakuje bardziej niż ryż biały :) Dodatkowo jest oczywiście nieoczyszczany ze wszelkich łusek itp. więc ma w sobie o wiele więcej wartości! Polecam Wam go wypróbować! :) Ja przygotowałam go w wersji sezonowej - z bobem. Po raz pierwszy również upiekłam bób i powiem Wam, że smakuje mistrzowsko! ♥

piątek, 15 lipca 2016

tofurnik mango z musem truskawkowym (bez pieczenia)


Latem mam mniejszą ochotę aby odpalać piekarnik i piec ciasta. Jednak ochota na ciasta jest tak samo duża jak w inne pory roku... :D Co zatem zrobić? Ciasto bez pieczenia! Idealne rozwiązanie na lato :) Tym razem postanowiłam przygotować mój pierwszy tofurnik na zimno! I jak na pierwszy wyszedł przepyszny! Idealna konsystencja, orzeźwiający, a połączenie truskawek z mango jest po prostu cudowne! Owsiano-żurawinowy spód również świetnie pasuje do całości. To na pewno nie będzie ostatni tofurnik na zimno jaki zrobiłam! :) 
A jakie są Wasze ulubione ciasta bez pieczenia? :)

wtorek, 12 lipca 2016

dżem malinowy


Sezon na domowe przetwory czas rozpocząć :) Od kilku lat jem tylko domowe dżemy, te sklepowe ani razu nie pojawiły się w moim domu. Na blogu jest już sporo przepisów na różne dżemy - >>KLIK<< . Robię je z dwóch podstawowych składników - owoców i cukru. Nie używam żadnych żel-fixów które są całkowicie zbędne! Jeśli dżem wydaje się zbyt rzadki dodaję jedynie odrobinę agaru (tak jak w dzisiejszym :)). Używam zwykłego białego cukru, ponieważ i tak moje dżemy są bardzo nisko-słodzone, więc odrobina cukru jeszcze nikogo nie zabiła ;) Możecie oczywiscie użyć ksylitolu lub innego ulubionego słodzidła ;)

piątek, 8 lipca 2016

obłędny mus czekoladowy


Ten mus to dzieło przypadku...I kolejne potwierdzenie tego, że improwizowane przepisy są najlepsze! ;) Jakiś czas temu na promocji kupiłam śmietankę sojową do deserów i....zupełnie o niej zapomniałam...Gdy sobie o niej przypomniałam okazało się, że nie ma już na co czekać i jak najszybciej trzeba ją zużyć! Mus wykonuje się błyskawicznie, potem wystarczy jeszcze trochę go schłodzić i przepyszny deser gotowy! Niezwykle kremowy...po prostu obłedny! Całą rodziną się nim zachwycaliśmy i jestem pewna, że nikt nigdy nie wpadłby na to, że jest on całkowicie wegański! Być może do najzdrowszych nie należy, ale raz na jakiś czas można zaszaleć i pozwolić sobie na taką przyjemność ;) Co prawda sezon na truskawki na już dobiega końca, jednak mozna je jeszcze znaleźć na straganach lub ewentualnie użyć innych sezonowych owoców - teraz polecam maliny!


czwartek, 7 lipca 2016

wegańscy ulubieńcy czerwca


Zapraszam Was wszystkich do obejrzenia moich Ulubieńców Czerwca! 
Jak zazwyczaj - kosmetyki i jedzenie :)
Piszcie jacy są Wasi ulubieńcy czerwca! :))



INSTAGRAM @plantbasedmartyna